Przegrał, bo gospodarzom nie tylko ściany pomagają. Sędziowie także. Już po tych kilku dniach widać, że Azerowie mają u arbitrów chody. Każdy niepewny wynik interpretowany jest na korzyść gospodarzy Igrzysk Europejskich. Polski 17-latek „wykopał” niemal wszystkich oprócz sędziów i został tylko srebrnym medalistą.
Dzisiaj liczyliśmy na kolejne medale. I takowych się doczekaliśmy. Srebrny medal w zapasach w stylu wolnym (kategoria 70 kg) wywalczył Magomiedmurad Gadżijew. Polak o niezbyt swojsko brzmiącym nazwisku. Nasz kraj Gadżijew reprezentuje od 2014 roku, wcześniej startował w barwach Rosji, zdobywając między innymi wicemistrzostwo Europy i mistrzostwo świata juniorów. W walce o ćwierćfinał odniósł Polak odniósł pierwsze zwycięstwo nad reprezentantem gospodarzy w sportach walki! Tak niesamowitej dominacji nie ogląda się często! Gadżijew wygląda na macie jak człowiek, który wychodzi na nią, by pokazać rywalom jak wiele jeszcze mają przed sobą nauki! W finale rywalem Polaka był… Magomedrasul Gazimagomiedow z Rosji. Obaj urodzeni w Dagestanie, obaj z sukcesami dla Rosji. Nasz zawodnik nigdy wcześniej z nim nie walczył. Walka przypominała partię szachów, w której lepszy okazał się rywal Polaka.
Radosław Marcinkiewicz zdobył z kolei brązowy medal. W decydującym pojedynku okazał się lepszy od reprezentanta Azerbejdżanu Kuadjijew Nurmaqomeda. Decydująca akcja miała miejsce na trzy sekundy przed końcem walki. Polak zastosował zapaśniczy chwyt, przyblokował rywala i rzucił go na matę.
Radosław Baran walczył o brąz, ale drogę do podium zagrodził polskiemu wolniakowi (kategoria 97 kg) Rosjanin Abdusałam Gadisow. Baran zajął czwarte miejsce.
W kolarstwie mamy Polaka w „10”. Kamil Gradek właśnie na 10. miejscu ukończył czasówkę. Mateusz Taciak był 14. A w wyścigu pań Eugenia Bujak zajęła 9. miejsce, a Anna Plichta 20.
Finał skoków dziewcząt z wieży bez Polek. Dominika Mirowska zajęła 16. lokatę w kwalifikacjach, a Anna Taciak była 23.
Reprezentantka Polski Li Qian, w tenisie stołowym, przegrała z Turczynką Melek Hu po niezwykle emocjonującym, siedmiosetowym pojedynku ćwierćfinałowym. Niestety, mimo pięknej walki Polki, to Turczynka będzie walczyła dalej – o złoto i ewentualną kwalifikację olimpijską.
Jordan Kuliński (81 kg) przełamał złą passę polskich pięściarzy, występujących w Baku, pokonując jednogłośnie na punkty (3-0) Ormianina Nikola Arutjunowa. W ten sposób zapisał się w annałach polskiego boksu olimpijskiego, wygrywając jako pierwszy w historii pojedynek w Igrzyskach Europejskich.
Stefan Leśniowski










