27.09.2026 | Czytano: 1045

EM. Było tak blisko

W drugiej kolejce spotkały się dwa utytułowane kluby. Tyle tylko, że to Zielonka w ostatnich sześciu latach dominowała na krajowym podwórku, a Szarotka 16 lat temu wywalczyła ostatnią koronę.


W poprzednim sezonie górale nie potrafili ugryźć rywala, który był za mocny dla nich. Zielonka cztery razy była lepsza od Nowotarżan. Potyczka w Zielonce miała dać odpowiedź czy Szarotka w tym sezonie jest gotowa do walki o najwyższe trofeum. Niestety, było blisko, ale znowu górą byli mistrzowie, tyle tylko, że zwyciężyli po dogrywce.
 
Nowotarżanie rozpoczęli od prowadzenia, zdobywając gola grając  w liczebnej przewadze.  To była ładnie wypracowana akcja. Stypuła spod bandy z lewej flanki podał na przeciwległy słupek do Chlebdy, a ten za moment przyjmował gratulacje. Górale długo nie cieszyli się z prowadzenia, odpowiedź gospodarzy była błyskawiczna. Chwilę później Chlebda w dogodnej sytuacji został powstrzymany przez bramkarza.  Niemniej to goście na przerwę schodzili z jednobramkową przewagą. Widurski idealnie obsłużył Hamrola, a ten w pełnym biegu posłał piłeczkę pod poprzeczkę.
 
Gospodarze w 27 minucie wyrównali grając w przewadze, ale po golu grali chaotycznie. Atakowali, a ich ataki były rozbijane przez rywala. Przyjezdni wyprowadzali kontrataki i po jednym z nich objęli prowadzenie. Chlebda prostopadle podał do wychodzącego na czystą pozycję Zachera, a ten w pojedynku sam na sam z bramkarzem, oszukał go i obok niego skierował ażurowy przedmiot do bramki.  Nowotarżanie znowu szybko dali się zaskoczyć. Obrońca nie zaatakował Prokopiaka,  odskoczył od piłeczki  i zaskoczył takim postępowaniem swojego bramkarza. Ten gol sparaliżował górali, którzy w końcówce tercji dali sobie wbić kolejne dwa gole.
 
Na początku trzeciej odsłony na ławkę kar powędrował Jan Rydzewski. Nowotarżanie cierpliwie rozgrywali zamek, aż wreszcie piłeczka od Stypuły dotarła do Chlebdy, a ten posłał ją do bramki.  Akcja  niemal wypisz, wymaluj podobna do tej, gdy padła pierwsza bramka. Przyjezdni mieli potem trzy szanse na wyrównanie i dopiero  ta ostatnia przyniosła im wyrównującą bramkę. Augustyn trafił pod poprzeczkę. Kolejny raz pięknym podaniem popisał się Chlebda. Chwile później goście nie wykorzystali liczebnej przewagi, ale… Potem zagrali akcję- palce lizać! Augustyn zza bramki zmylił obronę dograł do Zachera, który dał prowadzenie swojemu zespołowi. Za chwilę błąd obrońcy przy wyprowadzaniu piłeczki przed własną bramką i gospodarze doprowadzili do wyrównania i dogrywki. W niej gospodarze zdobyli gola po rozegranym wolnym.  
 
Bankówka Zielonka – Gorący Potok Szarotka Nowy Targ 6:7 D  (1:2, 4:1, 1:3; 1:0)
0:1 Chlebda – Stypuła (8:04 w przewadze)
1:1 Lubański – Prochazka (8:50 w przewadze)
1:2 Hamrol – Widurski (18:53)
2:2 Szymański – Jan Rydzewski (26:46 w przewadze)
2:3 Zacher – Chlebda (34:10)
3:3 Prokopiak – Sieklucki (36:10)
4:3 Lubański – Prochazka (38:21)
5:3 Hojny – Szymański (38:44)
5:4 Chlebda – Stypula (42:53 w przewadze)
5:5 Augustyn – Chlebda (48:12)
5:6 Zacher – Augustyn (54:17)
6:6 Łęcki – Hojny (57:24)
7:6 Jan Rydzewski - Lubański  (65:16)
Zielonka: Szczęsny,  Kowalski, Fleigner, Grabowski, Jakub Rydzewski, Nieskórski, Jan Rydzewski,  Sieklucki, J. Szałański,  Jachacy, Surdyn, Lubański, Kadłubowski, Grudniewski, Michniewicz, Hojny, Łęcki, Prokopiak, Szymański, Prochazka, Oviisczuk.
Szarotka: Staszel – Augustyn, Ligas, Chlebda, Sikora, Kowalczuk, Stypuła, Hamrol, Zacher, Widurski, Pelczarski, P. Fryźlewicz, Lizoń, A. Fryźlewicz, Dobrzyński,  Bryniarski, Wiatr, Klimowski.
 
Stefan Leśniowski
 

Komentarze







reklama