10.08.2026 | Czytano: 1831

II liga. To nie powinno się zdarzyć (+tabela)

Ze spuszczoną głową, powoli, szedł góral…po batach od Hutnika – pałętał się gdzieś z tyłu głowy fragment poezji Broniewskiego, gdy obie drużyny opuszczały boisko.

 
Jedni schodzili z uśmiechem na ustach. Podhalu  mocno ciążyła koszulka. Nisko spuszczone głowy wskazywały na ciężki szok, w jakim znaleźli się tego dnia po konfrontacji z „tankiem”.
 
Piłkarzy Podhala nie usprawiedliwia fakt, iż grali w środku tygodnia mecz pucharowy, bowiem w nim wystąpiła rezerwowa jedenastka. O zmęczeniu nie mogło być mowy. Tymczasem ekipa Tomasza Kuźmy miała problemy z płynnością gry, no może za wyjątkiem pierwszych dwóch kwadransów (były okazje, by wyjść na prowadzenie), a potem ogarnęła ich ogromna niemoc. Mieli problemy ze sforsowaniem linii defensywnych rywala, a ten odwrotnie radził sobie z tą formacją gospodarzy znakomicie. Górale nie nadążali za napastnikami, którzy skrzydłami ich rozpracowali. 
 
O ile szkoleniowiec krakowian  po ostatnim  gwizdku arbitra  mógł skakać z radości pod sam sufit, o tyle jego vis a vis, miał powody do frustracji. Trener Tomasz Kuźma zapewne chciał się spalić ze wstydu, oglądając popisy swoich podopiecznych. Drużyna, która walczy w lidze o wysokie cele, nie ma prawa (okazuje się, że ma!) grać tak  fatalnie i niefrasobliwie w defensywie. Zaś ofensywne starania Podhala przypominały mi strzały z wiatrówki do lizaka w odpustowej strzelnicy.
 
Rozpędzony beniaminek
 
Liga nabiera powabu, rymu i rytmu. W każdej kolejce znajdują się  starcia-perełki wynikające z aktualnej sytuacji na ligowej autostradzie. Są jednak zespoły solidne, które od początku sezonu utrzymują wysoką dyspozycję. Jedną z nich jest rewelacyjny beniaminek.  Avia wygrała trzeci mecz z rzędu. Tym razem ich łupem padł zespół z Nowego Sącza. Oba zespoły po dwóch seriach gier były niepokonane, ale Avia okazała się zdecydowanie lepsza. Czyżby chciała być kopią Unii z poprzedniego sezonu?  
 
To były egzekucje
 
 Chyba jednak nikt nie spodziewał się takich rozmiarów wygranej Lechii. Zielonogórzanie rozbili Sokoła 6:1! To była prawdziwa egzekucja. To pierwsza wygrana Lechii w sezonie.
 
Z kolei Świt został zmiażdżony przez rezerwy Legii. To kolejna porażka Świtu i to aż 0:5. Fatalny start sezonu. Świt miał ambitne i powalczyć o coś więcej niż ligowy byt.  Tymczasem zamiast pięknego świtu panuje mrok, a drużyna Marcina Sasala znalazła się w głębokim dole. Legia II rozpoczęła sezon od dwóch porażek, a w niedzielę  odniosła historyczne zwycięstwo, pierwsze w drugiej lidze.
 
Pogłębia się  też kryzys Chojniczanki. Zespół ten nie zdołał przełamać fatalnej passy i po bezbarwnej grze doznał klęski na własnym boisku ze Zniczem. Czwarta z rzędu porażka ( wliczając PP z Podhalem) oznacza, że Chojniczanie notują najgorszy start sezonu w historii swoich występów na szczeblu centralnym.
 
Nie tak to miało wyglądać…
 
… w przypadku Górnika, Stalówki i  Resovii. Łęcznianie sezon rozpoczęli od wygranej na wyjeździe ze Świtem, potem jednak przegrali domowe derby z Avią. Do stolicy Dolnego Śląska jechali w dobrych nastrojach, bo w tygodniu pokonali Kalisz w Pucharze Polski. Górnik przegrał drugi mecz z rzędu. Podopieczni Michała Hetela znacznie lepiej prezentowali się na przestrzeni całego spotkania
 
Nie wiedzie się Stalówce. Ledwo skompletowała drużynę i jak na razie trybiki nie zaskoczyły. Poniosła drugą porażkę. Stal w Biesku zagrała niedokładnie i momentami chaotycznie, co przełożyło się na końcowy rezultat.
 
Piłkarze Zawiszy odnieśli pierwsze zwycięstwo po powrocie do 2 ligi. Podopieczni trenera Adriana Stawskiego pokonali Resovię. Po przegranej w Bielsku szkoleniowiec niebiesko-czarnych zdecydował się na zmiany w składzie. Spotkanie było zacięte i emocjonujące. Fani zgromadzeni na trybunach oglądali dużo ciekawych akcji, strzałów i parad bramkarzy.

Gol stadiony świata!
 
Grudziądzanie udali się do Tychów w dobrych nastrojach, po tym jak w tygodniu wyeliminowali Świt w Pucharze Polski. Olimpia miała  na koncie tylko jeden punkt. Ich rywale odnieśli dwa zwycięstwa. Zwycięski marsz Tyszan został zatrzymany przepięknym uderzeniem w „okienko”. Grudziądzanie, mimo szybko zainkasowanego ciosu, nie mieli się jednak zamiaru poddawać. To goście byli dłużej w posiadaniu piłki, to oni także wyprowadzili więcej ataków, a jeden z nich w 50 minucie wyrównanie.  A trzeba dodać, że był to gol, o którym można długo opowiadać. Siemaszko w okolicach pola karnego miał za dużo swobody, przymierzył i golkiper mógł tylko wzrokiem odprowadzić piłkę uderzoną w okolice „okienka” dalszego rogu.
 
 
Wyniki 3 kolejki: Podhale – Hutnik 2:5, Rekord – Stal 3:1, Zawisza – Resovia 1:0, Lechia – Sokół 6:1, Legia II – Świt 5:0, Avia – Sandecja 3:0, Chojniczanka – Znicz 1:4, Śląsk II – Górnik 2:0, Tychy – Olimpia 1:1.
 
  Drużyna M Pkt BZ BS Z R P
1 Avia Świdnik (b) 3 9 8 1 3 0 0
2 Znicz Pruszków (s) 3 9 7 2 3 0 0
3 Hutnik Kraków 3 7 6 4 2 1 0
4 Rekord Bielsko -Biała 3 7 7 2 2 1 0
5 GKS Tychy (s) 3 7 4 2 2 1 0
6 Śląsk II Wrocław 3 6 7 4 2 0 1
7 Lechia Zielona Góra (b) 3 5 9 4 1 2 0
8 Sandecja Nowy Sącz 3 4 3 3 1 1 1
9 Podhale Nowy Targ 3 4 4 6 1 1 1
10 Zawisza Bydgoszcz (b) 3 4 2 4 1 1 1
11 Legia II Warszawa (b) 3 3 6 4 1 0 2
12 Stal Stalowa Wola 3 3 4 4 1 0 2
13 Górnik Łęczna (s) 3 3 3 5 1 0 2
14 Olimpia Grudziądz 3 2 4 7 0 2 1
15 Sokół Kleczew 3 2 3 7 0 2 1
16 Resovia Rzeszów 3 0 1 7 0 0 3
17 Chojniczanka Chojnice 3 0 1 8 0 0 3
18 Świt Szczecin 3 0 2 11 0 0 3
 
* M – mecze, Pkt – punkty, BZ – bramki zdobyte, BS - bramki stracone, Z – zwycięstwa, R- remisy, P – porażki.
1-2 - awans, 3-6 - baraże o awans, 13-14 - baraże o utrzymanie, 15-18 – spadek.
 
4. KOLEJKA - 14-16 SIERPNIA: Górnik - Podhale, Hutnik - Legia II, Resovia - Tychy, Sokół - Rekord, Stal - Avia, Śląsk II - Chojniczanka, Świt - Sandecja, Zawisza - Lechia, Znicz - Olimpia.
 
Stefan Leśniowski
 

Komentarze







reklama