18.05.2026 | Czytano: 1789

MŚ. Rozbici mistrzowie. Szlagier dla Czechów (+tabele)

AKTUALIZACJA Mistrzowie świata zostali rozbici przez reprezentację Suomi. Kanadyjczycy przez 40 minut bili głową w mur. Szlagier Czechy – Szwecja nie zawiódł, a Helweci sprawili lanie Niemcom.



 
Koszmarny występ zaliczył między słupkami bramki USA Joseph Woll z Toronto Maple Leafs.  W pierwszej tercji wszystkie puszczone gole (trzy) obciążają jego konto. Nie został jednak zmieniony i na początku drugiej odsłony w odstępie 31 sekund miał dwa strzały i oba znalazły się za jego plecami. Dopiero to skłoniło trenera Don Granato na zmianę golkipera, ale było już za późno, by odwrócić losy spotkania.  Lenni Hameenaho strzelił po raz pierwszy w karierze dwa gole na mistrzostwach świata i poprowadził Finlandię do ważnego zwycięstwa nad USA.
 
W grupie B Kanadyjczycy przez 40 minut  bili głową w mur. Posiadali przewagę, ale świetnie w defensywie spisywali się Duńczycy. Dopiero w 28 sekundzie trzeciej tercji odczarowali Duńską bramkę , a potem – w 43 minucie- w odstępie 31 sekund dwukrotnie posłali krążek do bramki rywala.

Potyczka Szwedów z Czechami dostarczyła widzom mnóstwo emocji i zmianę nastrojów. Czesi mocno zaczęli prowadzili 3:0, ale potem ich gracz złapał karę 5+20 minut i rywale wrócili do gry. Od tego momentu rozgorzała prawdziwa bitwa na lodzie.  
 
W drugim wieczornym pojedynku emocje były tylko w pierwszych 20 minutach. W drugiej Helweci zmiażdżyli Niemców. Zadali im pięć potężnych ciosów, po których trudno było im się podnieść.

GRUPA A
 
Finlandia – USA 6:2 (3:1, 2:0, 1:1)
1:0 Hameenaho (6:06)
1:1 Coronato – Moore (7:44)
2:1 Puistola – Hameenaho – Maatta (8:45)
3:1 Raty – Lehtonen – Bjorninen (14:10)
4:1 Hameenaho – Lehtonen – Koukkanen (21:26 w przewadze)
5:1 Maenalainen – Maatta – Mderela (21:57)
5:2 Leonard – Ufko – Faulk (43:21 w podwójnej przewadze)
6:2 Lundell (46:33 w przewadze)
Finlandia: Annunen – Heinola,Vaakanainen, Manninen, Barkov, Pulujarvi – Lehtonen, Jokihariu, Puistola, Lundell, Hameenaho – Maatta, Mantipalo, Koukkanen, Raty, Erholtz – Saarijarvi, Maenalainen, Bjorninen, Marela. Trener Antti Pennanen.
USA: Woll (21:57 Cooley) – Lohrei, Faulk, Steeves, Novak, Leonard – Lindgren, Borgen, Haward, Moore, Coronato – Kaiser, Clifton, Cotter, Sasson, Olivier – Ufko, Hagens, Nelson, Plante, Lafferty.  Trener Don GRanato.
 
Obie drużyny zmierzyły się ze sobą w zeszłym roku dopiero w ćwierćfinale, który wygrały Stany Zjednoczone wynikiem 5:2, a ostatecznie zdobyły złote medale.
 
Mecz rozpoczął się w wielkim stylu. W ciągu niecałych trzech minut padły trzy bramki. Lenni Hameenaho otworzył wynik po sześciu minutach gry, a po stronie amerykańskiej błyskawicznie odpowiedział Matt Coronato, jednak wkrótce potem Patrik Puistola przywrócił Finom prowadzenie. Następnie Finlandia zapewniła sobie przewagę, gdy bramkę strzelił Aatu Raty. Stany Zjednoczone mają problem w bramce, bo Josepha Wolla z Toronto Maple Leafs obciążają wszystkie trzy stracone gole.  
 
Joseph Woll dostał zaufanie od trener i rozpoczął drugą część meczu, ale… Przeżył koszmarny początek, bo  dwukrotnie skapitulował po dwóch strzałach.  Po piątej bramce Finów wreszcie Don Granato zdecydował się ściągnąć go z bramki. Zastąpił go Devin Cooley. Suomi na początku drugiej tercji strzeliło dwa gole w ciągu zaledwie 31 sekund.
 
Trzecia tercja na remis. Amerykanie – jak to jest w ich zwyczaju – grać do końca, by  poprawić niekorzystny rezultat, ale Suomi kontrolowali wynik. Finowie mają na koncie 100% zwycięstw po trzech rozegranych meczach. Po dniu przerwy Suomi znacznie lepiej jeździli na łyżwach i wyraźnie zdominowali Amerykanów.

Niemcy – Szwajcaria 1:6 (0:0, 0:5, 1:1)
0:1 Malgin – Hischier – Josi (25:56 w osłabieniu)
0:2 Andrighetto – Malgin – Meier (28:54)
0:3 Bertschy – Niederreiter – Jung (29:29)
0:4 Hischier – Meier – Josi (37:23 w przewadze)
0:5 Josi – Niederreiter – Jager (38:19 w przewadze)
0:6 Andrighetto – Malgin – Suter (45:16)
1:6 Tiffels – Reichel – Samanski (55:47)
Niemcy: Stettmer  – Wagner, Seider, Wissmann, Mik, Gawanke, Hüttl, Sinn – Michaelis, Fischbuch, Dove-McFalls – Samanski, Reichel, Tiffels – Loibl, Ehl, Kahun – Krämmer, Eder, Tuomie – Kastner. Trener Harold Kreis.
Szwajcaria: Genoni  – Egli, Josi, Kukan, Berni, Marti, Moser, Jung – Hischier, Meier, Rochette – Niederreiter, Thurkauf, Bertschy – Suter, Malgin, Andrighetto – Knak, Riat, Jager – Biasca.  Trener Jan Cadieux.
 
Po pierwszej bezbramkowej tercji, w drugiej Helweci rozbili swojego rywala. Zaaplikowali im  pięć goli.
 
1. Finlandia 3 9 13:4
2. Szwajcaria 3 9 13:4
3. Austria 2 6 9:4
4. Łotwa 2 3 4:4
5. USA 3 3 8:10
6. Niemcy 3 0 2:11
7. Węgry 2 0 3:8
8. Wielka Brytania 2 0 3:10

GRUPA B
 
Kanada – Dania 5:1  (0:0, 0:0, 5:1
1:0 Martone – Crosby – Celebrini (40:28)
2:0 Vilardi – Thomas (43:02)
3:0 Mateychuk – Crosby – Celebrini (43:33)
3:1 Olesen (50:12)
4:1 O’Reilly – Crosby – Martone (51:49)
5:1 Wotherspoon- Cropsby (59:31)
Kanada: Greaves– Bouchard, Wotherspoon, DeMelo, Rielly, Nurse, Whitecloud, Mateychuk – Cozens, Celebrini, Crosby – Scheifele, Thomas, Vilardi – Holloway, O’Reilly, Tavares – C. Brown, Minten, Martone – Finnie. Trener Misha Donskov.
Dania: Henriksen – Jensen Aabo, Lauridsen, Bruggisser, Setkov, Larsen, A. Koch, Andersen – Aagaard, True, Olesen – Russell, Wejse, Blichfeld – From, Kjar, Storm – Schultz, Scheel, Poulsen – Schmidt-Svejstrup. Trener Mikael Gath.
 
Za nami pierwsza tercja, w której dominowała głównie presja Kanadyjczyków, której kulminacją była przewaga liczebna pod koniec tej części meczu. Krążek jednak nie zatrzepotał w bramce.
 
W drugiej tercji też nie zobaczyliśmy gola. Co prawda krążek znalazł się w Duńskiej bramce po uderzeniu Celebriniego, ale trener  Danii poprosił o wideo-weryfikację i trafił w dziesiątkę. Gol nie został uznany, bo wcześniej był spalony. Sygnał do zmiany scenariusza dał Sidney  Crosby, który przy czterech z pięciu goli „Klonowego Liścia” maczał palce.

Szwecja – Czechy 3:4  (2:3, 1:1, 0:0)
0:1 Sedlak – Hronek – Galvas  (3:04)
0:2 Kubalik – Cibulka – Kaut (12:24 w przewadze)
0:3 Flek – Vozenilek  - Tomasek (13:00)
1:3 Persson – Heineman (15:34 w przewadze)
2:3 Holmstrom – Persson – Heineman (17:45 w przewadze)
2:4 Cernoch – Beranek – Chmelar (23:25)
3:4 Ekman-Larsson – Raymond – Stenberg (26:00 w przewadze)
Szwecja: Hellberg – Ekholm, Larsson, Ekman-Larsson, Johansson, Persson, Hagg, Brannstrom – Raymond, Bjorck, Stenberg – Karlsson, de La Rose, Holmstrom – Petersson, Sundqvist, Heineman – Silfverberg, Jack Berglund, Grundstrom – Asplund. Trener Sam Hallam.
Czechy: Korenat – Hronek, Hajek, Cibulka, Tichacek, Galvas, Alscher, Scotka – Blumel, Sedlak, Cervenka– Flek, Tomasek, Vozenilek – Kaut, Melovsky, Kubalík – Chmelar, Cernoch, Beranek –Kovarcík.  Trener Radim Rulík.
 
Szalona pierwsza tercja, w której padło pięć goli. Czesi prowadzili już 3:0 i zaraz po zdobytym trzecim golu doszło do przepychanek. W efekcie posypały się kary. Ekman-Larsson i Berglund otrzymali 2-minutowe kary, a Scotka 5+20 min. To sprawiło, iż Trzy Korony wrócili do gry. Zdobyły dwa gole w przewadze.
 
W drugiej tercji zespoły zdobyły po golu.  Cernoch zapewnił Czechom prowadzenie 4:2, ale chwilę później Oliver Ekman-Larsson zmniejszył stratę. Szybka tercja, w której sporo się działo pod obydwoma bramkami. Było na co popatrzeć.
 
Ogromne tempo w trzeciej tercji. Szwedzi nacierali, ale Czesi świetnie się bronili. Nie dali sobie wbić gola nawet wtedy, gdy rywale wycofali bramkarza.
 
1. Kanada 3 9 16:4
2. Czechy 3 7 10:7
3. Słowacja 2 6 6:2
4. Norwegia 2 3 5:2
5. Szwecja 3 3 12:12
6. Słowenia 2 2 3:6
7. Dania 3 0 4:15
8. Włochy 2 0 1:10

Stefan Leśniowski 
 

Komentarze







reklama