11.04.2026 | Czytano: 639
IV Liga: Nikła zdobycz punktowa (Tabela)
W dniu dzisiejszym rozgrywana jest 24 kolejka IV Ligi. Nasze drużyny podejmowały dziś przeciwników na własym terenie.
Watra Białka Tatrzańska – Orzeł Ryczów 0:2 (0:1)
0:1 Garzeł 4’
0:2 Kapek 87’
Składy:
Watra Białka Tatrzańska: Okas J, Dias, Porębski, Łukaszczyk, Lutsenko, Gimenez, Styrczula, Rudzki, Okas, Kozłowski, Bocheńczak
Rezerwowi: Kobal, Bigos, Lupa, Płonka, Remiasz, Bryja, Waśko, Okas D, Pochroń
Trener: Łukasz Cabaj
Orzeł Ryczów: Wróbel, Sałamaj, Kamiński, Ciesielski, Garzeł, Jaklik, Zięba, Seweryn, Jampich, Karcz, Krasuski
Rezerwowi; Uryga, Wojtysko, Prochownik, Kapek, Stodulski, Mizia, Bernat, Kura, Zębala
Sędziowie: A. Dudek (G), P. Kaczmarek, M. Pawęzowski
My zagraliśmy dziś słabsze spotkanie – ocenia trener Watry Łukasz Cabaj. Orzeł po ostatniej porażce bardzo się chciał zrehabilitować co się im udało. Niestety jeśli nie wykorzystujesz sytuacji które masz a mieliśmy ich kilka to niestety nie odnosisz korzystnego rezultatu. Oczywiście goście też stworzyli sytuacje i mieli ich więcej tak więc zasłużenie dziś wygrali. Wiele było dziś składowych naszej porażki ale generalnie Orzeł był lepszy.
Lubań Maniowy – Dalin Myślenice 2:2 (2:1)
1:0 Kasperczyk 23’
2:0 Plewa 32’
2:1 Myszogląd 35’
2:2 Myszogląd 64’
Składy:
Lubań Maniowy: Sikora J, Janeczek, Podgórski, Potoniec, Kasperczyk, Jandura, Duda, Plewa, Pluta, Bałos, Chlipała Jan
Rezerwowi: Chlipała Jerzy, Luberda, Sarna, Myśliwiec, Kluś, Sikora M, Gruszkowski, Zemanek, Sutor
Trener: Łukasz Schreiner
Dalin Myślenice: Tokarz, Rachwalik, Śląski, Gunia, Myszogląd, Majeran, Gorszkow, Żądło, Wolak, Zaremba, Tomasik
Rezerwowi: Sierda, Chochliński, Dara, Grzesik, Wójtowicz, Kaczmarczyk, Cudzik
Taki mecz bardzo boli bo prowadziliśmy 2:0 i nie wygraliśmy – mówi trener Lubania Łukasz Schreiner. Niemniej jednak należy powiedzieć że popełnialiśmy błędy w defensywie i stąd stracone bramki. Najbardziej szkoda mi sytuacji w którym mogliśmy zamknąć mecz ale piłka obijała słupek czy poprzeczkę. Ze strony gości najwięcej zagrożenia było ze stałych fragmentów gry i tak tez straciliśmy pierwszego gola. Cieszą jednak stwarzane sytuacje i strzelone gole. Mam nadzieję że koło fortuny się odwróci i te sytuacje które tworzymy zamienimy w najbliższych meczach na bramki.
Robert Siemek










