U siebie wygrali 11:8, a w Nowym Targu 8:5. W stolicy Podhala mówiło się, że do trzech razy sztuka i dzisiaj Szarotka - w pierwszym półfinałowym spotkaniu play off – wreszcie ogra zespół z Zielonki. Nie ograła, a my byliśmy na huśtawce nastrojów.
Początek wymarzony dla Szarotki. Zagranie do narożnika boiska przy bramce gości, stamtąd piłeczka trafiła do Ligasa na drugą stronę, a ten z pierwszego wypalił i otworzył wynik spotkania. W 6 minucie górale prowadzili już 2:0, a gol zdobyty został w niespotykanych okolicznościach. Po zagraniu zza bramki piłeczka odbiła się od gracza Zielonki i zaskoczyła Szczęsnego. Kolejne minuty to ataki z obu stron, akcje przenosiły się z jednej strony boiska na drugą. Gdy Kowalczuk złapał karę, goście wykorzystali liczebną przewagę. Surdyn trafił pod poprzeczkę. Chwilę później to gospodarze grali w liczebnej przewadze i trzy razy Chlebda zagrywał na drugi słupek. Dwa razy Ligas nie trafił, ale za trzecim razem, po uderzeniu Bryniarskiego, piłeczka zatrzepotała w siatce.

W 26 minucie gospodarze podwyższyli prowadzenie. Hamrol zza bramki podawał do Bryniarskiego, a ten uderzył z pierwszego i golkiper skapitulował. Minutę później goście wykonywali karnego. Surdyn położył na boisku bramkarza, „skleił” piłeczkę na łopatce kija i ulokował w bramce. Zielonka atakowała, ale świetnie w bramce spisywał się Staszel. Jednak w 32 minucie musiał skapitulować. Kapitalnie rozegrali akcję goście, trzema podaniami rozmontowali defensywę rywala w jej końcowej fazie Jan Rydzewski zagrał Grabowskiemu do „pustaka”. No i był to początek festiwali golowego Zielonki. W 135 sekund zdobyli pięć goli! Wszystkie po składnych, szybkich akcjach. W 38 minucie Szarotka, grając w przewadze, nie wykorzystała karnego (Zacher).
Trzecią odsłonę Szarotka rozpoczęła do zdobytej bramki i… Za moment grała z przewagą dwóch graczy i to wykorzystała. Chlebda do Ligasa, a ten trafił pod poprzeczkę. Chwile później wykorzystała pojedynczą przewagę i straty zostały oddrobnione. Rozgorzała walka. Kto pierwszy popełni błąd? Popełnili gospodarze i stracili gola po uderzeniu spod bandy. Nowotarżanie zagrali va banque. Ponad minutę do końca wycofali bramkarza, ale ten manewr nie przyniósł wyrównania.
Gorący Potok Szarotka Nowy Targ – Bankówka Zielonka 7:8 (3:1, 1:6, 3:1)
1:0 Ligas – Chlebda (2:37)
2:0 samobójcza (5:31)
2:1 Surdyn – Jachacy (14:39 w przewadze)
3:1 Bryniarski – Chlebda (17:18 w przewadze)
4:1 Bryniarski – Hamrol (25:27)
4:2 Surdyn (26:32 karny)
4:3 Grabowski – Jan Rydzewski (31:49)
4:4 Nakonieczny (32:36)
4:5 Hojny – Kadłubowski (33:00)
4:6 Grabowski – Jan Rydzewski (33:55)
4:7 Jakub Rydzewski – Kowalski (34:04)
5:7 Pelczarski – Sikora (41:50 sygnalizowana kara)
6:7 Ligas – Chlebda (45:07w podwójnej przewadze)
7:7 Bryniarski – Zacher (45:24)
7:8 Nieskórski – Grabowski (54:59)
Stan rywalizacji do dwóch wygranych 0:1
Szarotka: Staszel - Augustyn, Ligas, Chlebda, Sikora, Kowalczuk, Stypuła, Hamrol, Zacher, Pelczarski, Jaskierski, Pędzimąż, Lizoń, A. Fryźlewicz, Garb, Pieprzak, Bryniarski, Klimowski, Dobrzyński, Klimek.
Bankówka: Szczęsny - Wójcik, Kostecki, Kowalski, Jakub Ryszewski, Jamski, Grabowski, Jan Rydzewski, Nieskórski, Jachacy, J. Szałański, Surdyn, Fijałkowski, Lubański, Nakonieczny, F. Szałański, Kadłubowski, K. Szymański, Hojny, Prochazka.
Stefan Leśniowski










