16.01.2021 | Czytano: 846

PŚ. Fantastyczny występ Maryny

Z Mariboru do Kranjskiej Gory przeniesiony został Puchar Świata kobiet w narciarstwie alpejskim. Dzisiaj w slalomie gigancie Maryna Gąsienica-Daniel wywalczyła kolejne punkty, zajmując dziesiąte miejsce.



 
Twardy, obłożony teren sprawiał spory kłopoty wielu zawodniczkom. Do tego ustawienie bramek było bardzo wymagające. Lodowy stok nie wybaczał błędów. Toteż już pierwszy przejazd przyniósł niespodzianki, a w drugim przejeździe kilka zawodniczek nie poradziło sobie z oblodzonym torem jazdy.   Po pierwszym przejeździe w punktującej  „30” znalazły się alpejki, które po raz pierwszy dotarły do tej fazy.  Świetny występ zaliczyła Polka, która jechała spokojnie, dobrze technicznie i zajmowała po pierwszym przejeździe 11 pozycję, z czasem 1:05.97.  W drugim przejeździe miała małe problemy w górnym odcinku trasy, ale niewiele straciła. Bardzo dobrze zaprezentowała się w dolnym odcinku, kolejny raz pojechała spokojnie, dynamicznie i na mecie zmierzono jej drugi łączny czas 2:15.39. W tym momencie zajmowali drugie miejsce za Szwajcarką Larą Gut Behrami.  Chwile później Marynę wyprzedziła Słowenka Meta Horvat i w najgorszym wypadku uplasowałaby się na 11 miejscu. Ale czekaliśmy jak poradzą sobie jej konkurentki, wyżej sklasyfikowane po pierwszym przejeździe. Tylko jedna miała gorszy występ i Polka sklasyfikowana została na dziesiątym miejscu. Do zwyciężczyni Włoszki Marty Bassino straciła 3.49 sek. 
 
Walka o „pudło” była niesamowicie pasjonująca. Dwie najszybsze zawodniczki po pierwszym przejeździe  przedzieliła piąta reprezentantka Francji Tessa Worley (2:12.70). Na podium wskoczyła fenomenalnym i ryzykownym  występem.  Zwyciężczyni Marta Bassino „wykręciła” czas 2:11.90 i o 0.80 sek. była szybsza od  Francuski. Michelle Gisin (Szwajcaria) zajęła trzecie miejsce (2:13.36).   
 
Stefan Leśniowski
Foto PZN
 

Komentarze







reklama