06.01.2021 | Czytano: 1457

TCS. Czapki z głów przed mistrzem!

Kamil Stoch wygrywa Turniej Czterech Skoczni! To trzeci jego triumf w tej imprezie. Zwycięstwo przypieczętował skokiem na odległość 140 metrów, za co otrzymał dwie 20 punktowe noty!



 
Kompletna dominacja Stocha. Po trzecim triumfie wyprzedził kilka sław skoków narciarskich. Więcej wygranych od niego mają tylko dwie legendy tej dyscypliny. Jak dotąd tylko dwunastu skoczków wygrywało TCS przynajmniej dwa razy. Stoch do tego roku był w doborowym towarzystwie m.in. Matti Nykaenena, Andreasa Goldbergera czy Gregora Schlierenzauera. Teraz ich wszystkich prześcignął. Zrównał się w historycznej klasyfikacji zwycięzców na trzecim miejscu z Helmutem Recknagelem i Bjoernem Wirkolą. Obaj sukcesy odnosili dawno temu, bo w latach 50. i 60. XX wieku.
Przed trzykrotnym mistrzem olimpijskim już tylko dwie legendy. Jens Weissflog był najlepszy w turnieju czterokrotnie. Królem tej imprezy pozostaje Janne Ahonen. Fin aż pięć razy zdobywał Złotego Orła.
Ahonen to jedyny oprócz Stocha skoczek, który wygrywał co najmniej trzy razy w XXI wieku.
 
Polscy skoczkowie w klasyfikacji wszech czasów według reprezentacji umocnili się na piątej pozycji. Do liderów tego zestawienia im sporo brakuje. Austriacy, Niemcy oraz Finowie mają po 16 zwycięstw.
 
Nim do tego doszło rozegrana została seria KO. Po niej na czele był Kamil Stoch, który skokiem na 139 metrów znokautował rywali… Dodajmy, że w najgorszych warunkach wietrznych. Wiatr wiał mu w plecy.  Nota Kamila - 150,9 punktu! 7,3 punktu przewagi posiadał nad drugim Karlem Geigerem, który lądował metr bliżej od skoczka z Zebu. Niemiec wygrał Ko z Andrzejem Stękałą, który lądował na 135 metrze, ale był najlepszy z przegranych i do serii finałowej awansował z czwartego miejsca.  Stoch miał  ponad 16 punktów przewagi  nad dziewiątym Granerudem. Zaryzykował Halvor Egner Granerud! I to się nie opłaciło! Obniżona belka startowa przez trenera, ale … Norweg skoczył tylko 133 metry.
 
Stoch miał 17,7 nad Dawidem  Kubackim, który wylądował na 132 m, co dało mu 12 pozycję. O dwie pozycje wyżej był Piotr Żyła, który pofrunął na 134 m.   Aleksander Zniszczoł był 22, po skoku na 126 m. Do awansu do drugiej serii niewiele zabrakło  Klemensowi Murańce (32 miejsce, 122 m), a występ Macieja Kota (48 miejsce, 113 m) lepiej przemilczeć. Niespodzianką pierwszej serii był brak awansu do finału Markusa Eisenbichlera. Niemiec uzyskał wynik 120,5 metra i został sklasyfikowany na trzydziestym piątym miejscu.
 
A w finałowej serii byliśmy światkami  kapitalnego wstępu mistrza z Zębu, o czym piszemy w pierwszym akapicie tekstu. W drugiej serii Granerud skoczył 134 metry, co oznaczało, że mimo słabszej postawy, miejsce na podium całego turnieju zapewnił sobie Kubacki. Nasz skoczek w drugiej serii uzyskał 131,5 metra i o 0,4 punktu wyprzedził Norwega, który niespodziewanie wypadł poza podium TCS.
 
Kamil Stoch zwycięża w Bischofshofen o 20,3 punktu nad drugim Mariusem Lindvikiem i 23,4 nad trzecim Karlem Geigerem! Piotr Żyła kończy na 7 miejscu, Andrzej Stękała na 8., Dawid Kubacki na 15., a Aleksander Zniszczoł na 25. miejscu.
 
Kubacki w klasyfikacji generalnej zajął ostatecznie trzecie miejsce. Naszego zawodnika wyprzedził Karl Geiger, który w drugiej serii skoczył 133,5 metra i w konkursie zajął 3. miejsce. Geiger w klasyfikacji generalnej wyprzedził Kubackiego o 4,7 punktu.
 
Stoch? On po prostu znokautował rywali! W drugiej serii skoczył 140 metrów, pieczętując zwycięstwo w ostatnim konkursie i całym Turnieju Czterech Skoczni. Stoch zmiażdżył rywali w Turnieju Czterch Skoczni, wyprzedzając drugiego Geigera o 48,1 punktu i trzeciego Kubackiego o 52,8 punktu. Czterech Polaków w czołowej szóstce TCS! 5. miejsce w klasyfikacji generalnej zajął Piotr Żyła, tuż za jego plecami uplasował się Andrzej Stękała. 31. był Aleksander Zniszczoł, 32. Klemens Murańka, a 42. Kamil Kot. 
 
Wyniki konkursu
Klasyfikacja generalna TCS
Klasyfikacja PŚ
Klasyfikacja Pucharu Narodów
 
Stefan Leśniowski
 

Komentarze







reklama