21.07.2019 | Czytano: 5352

Sztuczna trawa rakotwórcza oraz łatwiej na niej o uraz?

Niedawno zmarł na raka 20-letni bramkarz i jego ojciec twierdzi, że jego chorobie winna był guma, z której zrobiona jest sztuczna trawa na jakiej regularnie grał - pisze Ginger Hervey z POLITICO.

Czyżby aż tak wielkim zagrożeniem była gra na sztucznej trawie? - pyta autor.

Ryzyko jest – twierdzi Europejska Agencja Chemiczna (ECHA) – ale tylko w przypadku stosowania złego granulatu, czyli gumowych granulek wykorzystywanych przy produkcji sztucznych boisk. Dla oszczędności są często produkowane z zużytych opon, które zawierają stężenia wielu niebezpiecznych i rakotwórczych chemikaliów. Bramkarze są najbardziej narażeni na potencjalne niebezpieczeństwo, ponieważ często rzucają się na murawę i mogą przypadkowo wchłonąć małe czarne grudki.

Badania potwierdzają obecność trucizny w sztucznej trawie, ale w dobrej jakości granulacie, stężenia są tak niske, że statystycznie mogłyby się przyczynić do jednie kilku przypadków raka w ciągu dekady. „Powody do obaw są w najgorszym przypadku niewielkie”, głosi raport ECHA, a jego autorzy uznają zagrożenie związane z większością substancji za „marginalne” lub nie istniejące.

Zaostrzenie normkosztowałoby grube miliony, bo wymusiłoby kompletną zmianę technologii budowy boisk ze sztuczną trawą. Profesor Zbigniew Waśkiewicz (specjalista fizjolog były rektor AWF Katowice), twierdzi, że trzeba rozróżnić nowoczesną sztuczną nawierzchnię od zwykłej. Ta pierwsza mająca atest UEFA nie stwarza problemów. Sęk w tym, że owych atestowanych sztucznych muraw jest u nas bardzo mało. Są zazwyczaj 2-3 krotnie droższe od zwykłych, więc jest to poważna inwestycja dla samorządu, o klubach nie wspominając.

Łatwiej o uraz?

Piłkarze zawodowi często narzekają na grę na sztucznej nawierzchni. Szczególnie letnią porą, kiedy płyta jest nagrzana. Wtedy trudniej się oddycha, bo z daleka czuć nagrzaną gumę, która do tego parzy stopy. „W większości miejsc używa się starych nawierzchni, przypominających szorstki dywan. Treningi na takiej nawierzchni są kiepskim pomysłem” – twierdzi profesor.

Drużyny dysponujące takimi obiektami letnie przygotowania prowadzą na trawiastych obiektach, na nich też rozgrywając mecze kontrolne. Stawy są mniej narażone na obciążenia, a fizjoterapeuci mają mniej pracy. Tym bardziej, iż jest to czas, kiedy w programie zajęć jest mnóstwo skoków, przyspieszeń, intensywnych ćwiczeń. Tak czyni m.in. NKP Podhale już od kilku sezonów.

Co innego w okresie bezpośredniego przygotowania startowego, w którym obciążenia są niewielkie. „Gdyby wyłącznie na takiej nawierzchni przyszło drużynie trenować przez dłuższy czas, mogłyby się pojawić dolegliwości i problemy ortopedyczne. Ale nie demonizowałbym sprawy. Choć na sztucznej trawie zwiększa się ryzyko nieszczęśliwego przypadku” – mówi profesor.

Sztuczna nawierzchnia jest zbawieniem podczas przygotowań do rundy wiosennej. Szczególnie w naszym klimacie. „Zimą można trenować i rozgrywać mecze kontrolne, chociaż jest niebezpieczeństwo zmrożonej, śliskiej i twardej płyty. A więc zwiększa się ryzyko urazu”.

Stefan Leśniowski
 

Komentarze

Lp Drużyna Mecze Punkty
1. Sokół Słopnice 13 36
2. Jarmuta Szczawnica 13 31
3. Zalesianka Zalesie 13 25
4. Turbacz Mszana Dolna 13 25
5. LKS Szaflary 13 23
6. Babia Góra Lipnica Wielka 13 19
7. AKS Ujanowice 13 18
8. Czarni Czarny Dunajec 13 17
9. Granit Czarna Góra 13 17
10. Krokus Przyszowa 13 15
11. Jordan Jordanów 13 13
12. LKS Rupniów 13 9
13. Laskovia Laskowa 13 7
14. Huragan Waksmund 13 6
zobacz wszystkie tabele
reklama