21.10.2018 | Czytano: 4198

PHL: Solenizant Odrobny (+zdjęcia)

AKTUALIZACJA (zdjęcia) Opolanie nie zawiesili wysoko poprzeczki. Dotrzymywali kroku gospodarzom tylko do 15 minuty. Później złapali trzy kary i górale każdą przewagę zamienili na bramkę.

Ustawili sobie mecz i potem ze swobodą rozgrywali krążek, a ich akcje mogły się podobać. Miały tempo, były płynne i stwarzały zagrożenie pod bramką przeciwnika. Wreszcie gra Podhala mogła się podobać.

–Rozegraliśmy jeden z najlepszych spotkań w sezonie. Zadowolony jestem z 50 minut gry. Przystąpiliśmy do meczu skoncentrowani – powiedział Tomek Valtonen.

Podhale od początku przejęło inicjatywę, ale goście bardzo mądrze się bronili. Czwórka graczy ustawionych na niebieskiej linii sprawiała, iż górale musieli bądź wstrzeliwać krążek do tercji opolan, bądź próbować się przedostać do niej akcjami indywidualnymi. Kilka razy udało im się przedostać przez zasieki, a najlepsze sytuacje mieli – Tolvanen i Dziubiński. Opolanie nastawili się na rozbijanie ataków rywala i kontry. Dwa razy mieli okazję otworzyć wynik, ale Przygodzki i Wołkow nie potrafili zmusić do kapitulacji Odrobnego. Takim scenariuszem toczyła się gra do momentu, gdy Gawlik powędrował na ławkę kar. Podhale założyło zamek, a Sammalmaa pokonał swojego rodaka w bramce Orlika. Również drugi gol dla „Szarotek” padł gdy przyjezdni grali w osłabieniu. Jaśkiewicz uderzył spod niebieskiej linii i Tolonen nie zdołał zatrzymać krążka.

Na początku drugiej tercji gospodarze wykorzystali kolejną grę w przewadze. Sammalmaa miał przed sobą pustą bramkę i nie pomylił się. Od tego momentu opolanie już nie istnieli. „Szarotki” wreszcie grały składnie, szybko i pod bramką gości dochodziło do gorących spięć. Efektem sporej przewagi były kolejne gole. Michalski objechał bramkę i znalazł lukę między słupkiem na bramkarzem. Ładna akcja, piękny gol. Szybko jego osiągnięcie skomentował Sebastian Łabuz. - Musiał wykonać przedmeczowy rytuał – mówił z usmiechem, ale nie chciał zdradzić co to takiego. – Zainteresowany będzie wiedział – odparł zagadkowy „Łabi”.

Po Michalskim na listę strzelców wpisał się Guzik, który z bliska mocnym strzałem nie dał szans golkiperowi z Finlandii. Na początku trzeciej odsłony gospodarze zdobyli szóstego gola. Walecznemu Dziubińskiemu należało się to trafienie. Byliśmy też świadkami pojedynku zapaśniczo – bokserskiego Worwy z Bychawskim, wygrał Podhalanin, ale obaj odesłani zostali do szatni. Ten pojedynek wręcz był pokłosiem kiepskiego sędziowania. Smura kompletnie był pogubiony, ewidentne faule puszczał, karał za błahostki, czym denerwował zawodników i sztab szkoleniowców. Doszło też do kuriozalnej sytuacji. Kij Wielkiewicza zakotwiczył się w dziurawej bandzie!

Gościom udało się pokonać Odrobnego. Szkoda, że w dniu urodzin koledzy nie pomogli mu zachować czystego konta. Kibice po meczu odśpiewali mu „Sto lat”.

- Fajnie nam się mecz ułożył. Weszło to co miało wejść. Zagraliśmy z zaangażowaniem i zgarnęliśmy trzy oczka. Forma nasza malutkimi kroczkami idzie w górę – skomentował Krzysztof Zapała.

- Wygrała drużyna lepsza. Nie mieliśmy argumentów. Mieliśmy dobrze grać w obronie, trzymać rywala na dystans i kontrować. Straty goli i osłabiły naszą psychikę. Podhale z kolei się napędzało. Stwarzało sytuacje. My bez strzałów nie mieliśmy dużych szans, za dużo kombinowaliśmy. Podjęliśmy walkę, mimo kłopotów kadrowych. Miałem do dyspozycji pięciu obrońców, w sumie 14 graczy – skomentował Jacek Szopiński.

TatrySki Podhale Nowy Targ – PGE Orlik Opole 6:1(2:0, 3:0, 1:1)
1:0 Sammalmaa – Koski (14:46 w przewadze)
2:0 Jaśkiewicz – Neupauer – Różański(18:04)
3:0 Sammalmaa – Koski - Guzik (22:05 w przewadze)
4:0 Michalski – Worwa – Zapała (25:41)
5:0 Guzik – Wielkiewicz (32:25)
6:0 Dziubiński – Sammalmaa - Tolvanen (40:14)
6:1 Svitac – Gorzycki (45:26)
Podhale: Odrobny; Wajda – Tolvanen, Różański – Moksunen, Dutka –Jaśkiewicz, Mrugała; Dziubiński (2) – Koski (2) - Sammalmaa, Guzik (2) – Neupeuer - Wielkiewicz, Michalski – Zapała (14) –Worwa (25), Słowakiewicz – Siuty – Liikanen oraz Wolski. Trener Tomek VALTONEN.
Orlik: Tolonen; Kostek – Wojdyła, Gawlik (2) – Bychawski (27), Sznotala (2); Trandin – Szydło – Przygodzki, Gołowin – Jekałow (2) – Wołkow, Svitac – Skrodziuk – Gorzycki, Rzekanowski. Trener Jacek SZOPIŃSKI.

Stefan Leśniowski
Zdjęcia Michał Adamowski 

Komentarze







reklama