30.09.2018 | Czytano: 3844

PHL: Wiatr z południa

Hokeiści z Jastrzębia są rewelacją pierwszych kolejek sezonu. Możnym odbierali punkty, ale wiatr, który zawiał z południa zmiótł ich z tafli.

Gospodarze rozpoczęli od huraganowych ataków. Trener Podhala widząc co się dzieje wziął już w 3 minucie czas. Uspokoił zespół i ten szybko objął prowadzenie. Gospodarze pogubili się w tercji. Akcja Podhala nie powiodła się, ale jastrzębianie przy wybijaniu krążka z tercji popełnili błąd, a pozostawiony samotnie Guzik przed bramką JKH skorzystał z doskonałej okazji na objęcie prowadzenia. Chwilę później Jaśkiewicz, a następnie Dziubiński próbowali zaskoczyć Raszkę, ale były golkiper „Szarotek” był czujny, podobnie jak po mocnym uderzeniu Tolvanena z dystansu. Gospodarze też mieli swoje szanse. Kominek na pełnej szybkości wjechał przed bramkę Odrobnego, rozciągnął go, lecz Odrobny zdołał jeszcze się wyciągnąć i zapobiec nieszczęściu. Sytuacji sam na sam nie wykorzystał Neupauer, a w 16 minucie ogromny kocioł był pod „świątynia” Raszki. Próbował Dziubiński, Guzik, Wajda, lecz „guma” trafiała w łyżwy przeciwnika lub w parkany Raszki.

Druga tercja rozpoczęła się od ataków z obu stron, ale ani Raszka, ani Odrobny nie dali się pokonać. Górale złamali gospodarzy w połowie meczu. W odstępie 202 sekund dwukrotnie umieszczali „gumę” w bramce jastrzębian. Najpierw uczynił do Dziubiński, po tym jak sytuacji dogodnej nie wykorzystał niepilnowany Guzik. Raszka jednak nie zamroził „gumy” i „Dziubek” nie miał problemów z dobitką do pustej bramki. Chwilę później Siuty po błędzie obrony gospodarzy stanął oko w oko z ostatnią instancją miejscowych i posłał krążek pod poprzeczkę. Gospodarze trzykrotnie grali w przewadze liczebnej, ale bez powodzenia. Zbyt wolno i schematycznie rozgrywali akcje.

Na początku trzeciej tercji goście wykorzystali grę w przewadze. Jaśkiewicz huknął spod niebieskie linii, a Sammalmaa zmienił lot krążka i zdobył pierwszego gola w barwach „Szarotek”. W 48 minucie gospodarze mieli okazje po raz pierwszy cieszyć się ze zdobyczy bramkowej, ale był jeden warunek, musieli wykorzystać karnego. Odrobny nie dal się pokonać Kominkowi. Ta cześć meczu była brzydka. Sporo było szarpaniny, przepychanek, zawodnicy jakby mieli porachunki. Sporo było kar. Gdy była sygnalizowana kara na zawodnika Podhala gospodarze znaleźli sposób na rozmontowanie defensywy przeciwnika i pokonanie Odrobnego.

JKH GKS Jastrzębie - TatrySki Podhale Nowy Targ 1:4 (0:1, 0:2, 1;1)
0:1 Guzik – Michalski – Dziubiński (4:13)
0:2 Dziubiński – Guzik (30:03 w przewadze)
0:3 Siuty – Sammalmaa – Dutka (33:25)
0:4 Sammalmaa – Jaśkiewicz – Neupauer (43:37 w przewadze)
1:4 Dubinin (52:49)
JKH: Raszka; Grof – Michałowski, Sulka – Homer, Kubesz – Gimiński, Bigos – Radzieńciak; Kasperlik – Dubinin – Ł. Nalewajka, Kominek – Fabusz – Wróbel, Świerski – Jarosz – Paś, Matusik – Kulas – R. Nalewajka. Trener Robert KALABER.
Podhale: Odrobny; Wajda – Tolvanen, Jaśkiewicz – Moksunen, Dutka– Mrugała; Michalski – Dziubiński – Guzik, Sammalmaa – Zapała –Koski, Worwa – Neupauer– Wielkiewicz, Siuty – Różański – Wolski. Trener Tomek VALTONEN.

Stefan Leśniowski
 

Komentarze







reklama