27.01.2018 | Czytano: 3020

Polska triumfuje! Stoch ustanowił rekord skoczni! (+zdjęcia)

AKTUALIZACJA (zdjęcia) Polska wygrywa konkurs drużynowy w Zakopanem. To nasze trzecie zwycięstwo w historii, pierwsze w Polsce.

Reprezentacja Polski prowadziła po pierwszej serii. Maciej Kot rozpoczął skoki naszej drużyny. W dobrym stylu doleciał do 133. metra. Nie wyprzedzili nas Niemcy, bo 130,5 m Markusa Eisenbichlera nie wystarczyło. Zrobili to Norwegowie. Andreas Fannemel wylądował na 132,5 m przy wietrze 0,5 m/s w plecy.

Stefan Hula uzyskał odległość 136 metrów. W połączeniu z rekompensatą za tylny wiatr 0,5 m/s i wysokimi notami za styl - same 18,5 - dawała nam bardzo wyraźne prowadzenie. Na czele pozostaliśmy już do końca kolejki. Za nami plasowali się Niemcy (130 m Stephana Leyhe) i Norwegowie (133,5 m Johanna Andre Forfanga). Polacy mieli nad najbliższymi rywalami już dziewięć punktów przewagi.

Nie zachwycił niestety Dawid Kubacki. Mimo wszystko 128,5 metra przy słabym wietrze w plecy pozwoliło nam utrzymać prowadzenie nad Niemcami (134 m Andreasa Wellingera) i Norwegami (129,5 m Mariusa Lindvika), choć przewaga nad rywalami wyraźnie się zmniejszyła...

Dla ostatniej grupy rozbieg minimalnie skrócono do bramki szesnastej. Kamil Stoch zrobił, co do niego należało. Przy wietrze 0,37 m/s w plecy doleciał do 134 metra. Wysokie noty za styl dopełniły dzieła. Prowadziliśmy. I to prowadzenie utrzymaliśmy już do końca pierwszej rundy. Nie wyprzedzili nas Niemcy (świetna próba Richarda Freitaga - 135 metrów w dobrym stylu) i Norwegowie (zaledwie 128,5 m Andreasa Stjernena).

Wyniki po 4/8 konkursu, czyli po pierwszej serii:
1. Polska - 540,3 pkt
2. Niemcy - 533
3. Norwegia - 522,1
4. Słowenia - 489,5
5. Austria - ,2
6. Japonia - 477,6
7. Szwajcaria - 441,5
8. Czechy - 422,3
Odpadają Rosja i Kazachstan

 

Maciej Kot słabiej niż w pierwszej serii, ale 130 m to nie jest zły wynik. Dodatkowo 4,6 pkt za wiatr. Eisenbichler nie przeskoczył Kota, osiągnął 129 m. Czyli powiększyliśmy przewagę nad Niemcami. Było 7,3 pkt, jest 8,3 pkt. Fannemel wylądował na 134. metrze. Norwegia odrabiała część strat do Polski. Jest trzecia, ma notę o 11 pkt niższą.

Wyniki po 5/8 konkursu:
1. Polska - 667,9
2. Niemcy - 659,6
3. Norwegia - 656,9

Stefan Hula potwierdził rewelacyjną formę! Polak znów odpalił, lądując na 135,5 m. Leyhe skacze tylko 127 m. i Niemcy tracą do Polski aż 23,2 pkt. Forfang 132 m. Norwegia wskakuje na drugie miejsce, a do naszej drużyny traci 16 punktów! Hula znów królował w swojej kolejce.

Wyniki po 6/8 konkursu:
1. Polska - 805,2 pkt
2. Norwegia - 789,2
3. Niemcy - 782
4. Austria - 733,1

W trzeciej grupie liczyliśmy na lepszy skok Dawida Kubackiego niż w pierwszej serii. I było lepiej. Wylądował na 133 m. przy mocnym wietrze w plecy (7,8 pkt rekompensaty). Wellinger skacze metr dalej i Niemcy odrabiają do nas starty, ale… Niemcy za nami o 21,3 pkt. Lindvik ładnie, daleko - 133 m. Ale Norwegia z dużą stratą do Polski - 17,4 pkt.

Wyniki po 7/8 konkursu:
1. Polska - 942,4 pkt
2. Norwegia - 925
3. Niemcy - 921,1
4. Austria - 852,5

Nadszedł czas na wielki finał. Peter Prevc ze Słowenii, wracający do wysokiej formy, skoczył na 133,5 m, ale przewrócił się w strefie lądowania. Nie ustał skoku. Na szczęście nic mu się nie stało i szybko wstał. Stracił jednak wiele punktów i Słoweńcy przegrali z Japończykami. Austriak Kraft wylądował na 131,5 m, ale jego drużyna mogła tylko pomarzyć o podium, choć zajęła czwarte miejsce. Miejsca na podium zdawały się być rozdzielone, pozostawało pytanie o kolejność. Niemiec Freitag pofrunął aż na 137 m i postraszył Norwegów i Polaków. Stjernen odpowiedział skokiem na 129,5 m i Norwegia spadła w klasyfikacji za Niemców. Na belce pozostał tylko Kamil Stoch. Orzeł z Zębu potrzebował skoczyć 127,5 m, by Polska wygrała. Przyćmił jednak wszystkich oficjalnym rekordem skoczni - 141,5 m, mimo zachwiania przy lądowaniu. Wielki triumf Polaków!

Końcowe wyniki:
1. Polska - 1092 pkt
2. Niemcy - 1067,3
3. Norwegia - 1055,2
4. Austria – 986,8
5. Japonia – 954,4
6. Słowenia – 953
7. Szwajcaria – 873,8
8. Czechy – 848,9

Stefan Leśniowski
Zdjęcia Regina Korczak Watycha

 

Komentarze









reklama