31.07.2020 | Czytano: 3086

III liga: Odmłodzona kadra (skarb kibice + zdjęcia)

No i doczekaliśmy się. Po czterech miesiącach i 26 dniach piłkarze NKP Podhale wracają do walki o ligowe punkty.

Wszyscy już dość mieliśmy nieplanowanej przerwy spowodowanej koronawirusem. Świat stanął w miejscu, również futbol zamarł.   Wiosną nowotarżanie rozegrali tylko jedno spotkanie z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski, nota bene wygrane na wyjeździe 3:2. Piłkarze zdalnie przygotowywali się, najpierw do wznowienia rozgrywek (mieli taką nadzieję), a później już do nowego sezonu. Ten będzie bardzo długi, jeśli pandemia nie wróci. Mamy taką nadzieję, że bez zakłóceń przebiegnie rywalizacja, że nie będzie odwoływania spotkań, że żaden piłkarz nie zarazi się koronawirusem.
 
Nowotarżanie rozegrali kilka spotkań. Głównie w ramach Pucharu Polski. Te sprawdziany zaliczyli na piątkę z plusem. Wywalczyli puchar na szczeblu wojewódzkim i niebawem przyjdzie im się zmierzyć z Pogonią Szczecin już w ramach ogólnopolskich rozgrywek.  
 
- Zwycięstwo w pucharze okupione zostało dużym nakładem sił, bo było nas mało – mówi trener NKP, Marcin Zubek. -  Cieszymy się z wygranej, ale także z losowania. Czeka nas piłkarskie święto na Podhalu, a tego chcieliśmy.  Chcieliśmy, żeby trafić na zespół topowy i tak też się stało.  Podchodzimy do tego spotkania spokojnie, teraz skupiamy się na rozpoczęciu ligi.
 
Zostawiamy za sobą to co było, bo najważniejsza jest gra o punkty. Efekty przygotowań poznamy szybko. O ile przerwa w ligowej batalii się dłużyła, to obecna część sezonu  przeleci jak z bicza strzelił. Znowu jednak z zastrzeżeniem, że wredne choróbsko nie zaatakuje. Podhalanie ligowy bój rozpoczną w niedzielę, u beniaminka z Lubartowa.  Jakkolwiek by liczyć – jesienne zmagania trwać będą 120 dni, czyli trzy miesiące i 28 dni.  Nie wiadomo co ze Stalą Stalowa Wola. Klub ten złożył wniosek do PZPN o powiększenie liczby drużyn występujących w drugiej lidze. Warto dodać, że gdyby do tego doszło, to klub z województwa podkarpackiego, który po przegranej w ostatniej kolejce z Pogonią Siedlce został zdegradowany, pozostałby w tej klasie rozgrywkowej. W najbliższym czasie jego rozpatrzeniem zajmie się Komisja do Spraw Nagłych PZPN. Gdyby prośba została negatywnie rozpatrzona  to organ prowadzący trzecioligowe rozgrywki będzie musiał na nowo pochylić się na terminarzem. Tym razem nie z 20, ale z 21 zespołami.
 
O co walczyć będą piłkarze NKP Podhale Nowy Targ? – Na ten moment trudno coś konkretnego powiedzieć, bo  sytuacja kadrowa nie jest jeszcze wyjaśniona – wyjaśnia Marcin Zubek. - Okienko transferowe zostało rozbite i  dopiero w przeciągu dwóch tygodni sytuacja się wyjaśni. Nasza kadra nie jest jeszcze zamknięta.  Wtedy będziemy wiedzieli o co będziemy grać. Kadra została bardzo odmłodzona. Aż 11 zawodników jest z roczników 2001 i młodszych. Planowanie procesu treningowego też było mocno skomplikowane. Jedna grupa walczyła w pucharze, inna szła innym tokiem przygotowań. Mimo komplikacji, zrobiliśmy wszystko, by optymalnie przygotować zawodników do sezonu.
 
Młodość dominuje w zespole. Do spektakularnych transferów nie doszło.
Przybyli: Wojciech Krauze, który ostatnim sezon spędził jako grający menadżer w niemieckim VfL Pinneberg (pomocnik);  Michał Dudek – Hetman Zamość (obrońca); Bartosz Matoga – Zagłębie II Lubin (bramkarz); Kacper Smoleń – Olimpia Zambrów (pomocnik); Maciej Styrczula – Wierchy Rabka (bramkarz).
 
Stefan Leśniowski
Zdjęcia Andrzej Pabian
 

Komentarze

zobacz wszystkie tabele
reklama