17.07.2016 | Czytano: 928

Pogoda pokonała kolarzy

Królewski etap Tour de Pologne dookoła Bukowiny Tatrzańskiej został odwołany z powodu złych warunków pogodowych. Podczas szóstego etapu kolarze wjechali tylko raz na Gliczarów po czym zmagania zostały odwołane. Przed jutrzejszą czasówką liderem wyścigu jest Tim Wellens z Lotto Soudal.

Pogoda w tym roku nie była łaskawa dla Tour de Pologne na Podhalu. Już podczas sobotniego etapu z Wieliczki do Zakopanego było bardzo zimno i padał deszcz. Na śliskiej drodze doszło do wielu kraks. Etapu nie ukończyło kilkudziesięciu zawodników, kilku z nich trafiło do szpitala. Pogoda w niedzielę się nie zmieniła. Deszcz nie ustąpił, jeszcze się wzmógł. Drogi, na których ścigali się kolarze, zamieniły się w rwące potoki. Woda naniosła kamienie i muł. Trwały więc negocjacje, by skrócić królewski etap wokół Bukowiny Tatrzańskiej. Według pierwszej informacji, etap miał być skrócony o jedną rundę (39 km). Po odprawie, w której wzięli udział dyrektorzy sportowi, sędziowie i policja zdecydowano, że kolarze pojadą tylko dwie rundy. W trakcie wyścigu postanowiono, że będzie tylko jedna runda. – Dla ich bezpieczeństwa, by kolarze nie powiedzieli, że organizatorzy są nieodpowiedzialni – powiedział Czesław Lang.

Na starcie szóstego etapu 73. Tour de Pologne Bukovina Resort – Bukowina Tatrzańska stanęło 98 kolarzy ( wystartowało 200 zawodników), a więc ponad połowa się wycofała! Etap anulowano po zakończeniu pierwszej rundy!

Można rzec, że amatorzy okazali się lepsi od zawodowców, bo blisko 1500 amatorów przejechało jedną rundę, tej samej trasy, na której mieli się ścigać profesjonaliści.

Stefan Leśniowski
 

Komentarze

zobacz wszystkie tabele
reklama